S-Veritas Blog

- prawdziwe oblicze świata poprzez racjonalistyczny światopogląd -

Kategoria: wybory 2010

Atak serca…

Ostatecznie zagłosowałem na Bronisława Komorowskiego. Zanim puścicie w moim kierunku parę pozwólcie, że wytłumaczę. Trwa cisza wyborcza… czytam FiM, Kotliński opisał władze Kaczyńskiego, która w priorytecie ma niwelowanie wrogów politycznych. Przyznaje mu rację… po chwili wyobrażam sobie dwie sytuacje. Pierwsza to ta w której głosuje na Bronisława Komorowskiego… ten wygrywa a ja do końca będę miał poczucie winy że, zagłosowałem na katolickiego oszołoma. Druga sytuacja to ta, w której nie głosuję na nikogo… Bronek wygrywa a ja z czystym szumieniem dalej cieszę się egzystencją. Ha… i tu diabeł pogrzebany. Wyobraziłem sobie, że nie idę na wybory i wygrywa Jarosław Kaczyński… tego bym sobie nie wybaczył… nie zniósł bym myśli że homofob i rusofob będzie wprowadzał swoje “widzimisię” dla własnych chorych żądz. Zimny prysznic potu i byłem już pewien, że na te wybory pójść muszę. Ze względu ciszy wyborczej całe to olśnienie opisuję dopiero dzisiaj.

I nie pomyliłem się… gdy po dwunastej w nocy dotarła do mnie informacja, że homorusofob prowadzi, serce podskoczyło mi do gardła. Już wyobrażałem sobie odgrzebywanej katastrofy smoleńskiej, którą rusofob “przyjaciel Rosjan”, za wszelką cenę chce wyjaśnić, by tym samym – odegrać się na PO.

Noc nieprzespana i wreszcie wymarzona ulga… TVN24 z pośród 95% komisji wyborczych podaje zwycięstwo Bronisława Komorowskiego… mam cholerną nadzieję, że Kaczor jak najszybciej zniknie ze sceny politycznej, tym bardziej, że przegrał z takim beznadziejnym kandydatem.

A teraz zabawniejsza część tego postu… Hiszpański “El Pais” wynik sondażowy skomentował tytularnie “W Polsce liberałowie doszli do władzy”.  Po północy zaś, gdy prowadził JK tytuł brzmiał “Polska na skraju ataku serca” – i ja również na taki skraju się znalazłem. Dlaczego tak się stało? To proste: Państwowa Komisja Wyborcza w pierwszej kolejności podawała wyniki małych okręgów wyborczych… czyli wiosek i gmin, a tam faworyzował JK.

A teraz… rzecz najważniejsza… obiecanki cacanki Bronisława na którego od dzisiaj będziemy jechać :-)
- powołanie Rady Zdrowia Publicznego
- przygotowanie narodowej strategii wyjścia z Afganistanu najpóźniej do 2012 roku.
- 50-procentowa zniżka studencka
- nie będzie prywatyzacji lasów
- 1000 km budowy dróg w Polsce
- nie zostanie podwyższony wiek emerytalny
- utrzymanie systemu KRUS
- metoda in vitro zawsze legalna
- przynajmniej 35 procentowy parytet
- dopłaty dla rolników
- Forum Środowisk Wiejskich
- bezpośrednie wybory radnych

Trzymamy za ciebie kciuki… katoliku! Tym postem kończę dział Wybory 2010…

Bulwers – ja i tak nie zagłosuje…

Wybieranie mniejszego zła mnie nie interesuje, mało tego… taki wybór mnie nie dotyczy. Mój kandydat odpadł w I turze i wraz z nim, mój głos. A demokratyczny wybór pozostawiam tym, którzy już raz zagłosowali na swojego prawicowego kandydata. To jest skromne wyjaśnienie lewicy, które wszem i wobec, stara się poprzeć Bronisława Komorowskiego z prostej zasady… byle nie powtarzać historii. I tak prezydent w niedemokratyczny sposób zostanie wybrany na podwalinach swojego wroga. I zawsze tak będzie w polityce tylko dwóch czołowych partii.

Oglądając wczorajszą debatę prezydencką rozśmieszyło mnie wypominane spraw sprzed “n” lat. Motanie się w słowach i przede wszystkim – nieodpowiadanie na zadane pytania i zmienianie tematu! Przykład Komorowskiego który na pytanie “czy będzie kontynuował politykę zagraniczną Lecha Kaczyńskiego nie odpowiedział wcale” – …przestraszył się? Czego? Oszołomów głosujących na Jarosława przez współczucie? Bronek nie ma nawet krzty odwagi przyznać tego co Palikot – prawdy o “propagandzie smoleńskiej” (rozumiem przez to usilne doszukiwanie się spisku, gmeranie o braku wystarczających dowodów, podejrzenia wobec Rosji itp.).

O moich rozważaniach na temat oddania “nieważnego głosu” napisałem e-mail do Romana Kotlińskiego – redaktora “Fakty i Mity”, który teraz zamierza głosować na BK by nie dopuścić do władzy JK. Otrzymałem taką odpowiedź:

Uważam Pańską konsekwencję i obronę wartości za podziwu godną i bardzo szkodliwą. Co Panu (albo Polsce) przyjdzie z tego, że Pan nie zagłosuje w II turze? Jeśli jeszcze wielu jest tak “ideowych” ludzi jak Pan, możemy już dziś
pogratulować Kaczyńskiemu wygranej, zapewniam Pana, że to SUPER
HOMOFOB.

Oczywiście takiej wiadomości się nie spodziewałem, więc dodałem…

Nie spodobało się panu, że część z nas głosowała na Napieralskiego mimo, że RACJA PL go poparła.

Osoby które głosowały na Napieralskiego dopuściły, że Komorowski nie wygrał wyborów w pierwszej turze. Dlaczego więc pan, RACJA PL tak jak całe “FiM” nie poparły Komorowskiego przed I turą? Paradoks? Dziwnie wyglądałaby jego morda na okładce z napisem “Popieramy Bronisława Komorowskiego – Mniejsze ZŁO!”

Warto przypomieć, że RACJA PL jest partią która powstała z inicjatywy tygodnika “Fakty i Mity” . Redaktor naczelny kilka razy podreślał, że w pirewszej turze nie wybiera się na wybory wcale.

Już kilka dni nie otrzymałem odpowiedzi. Zaczynam wątpić, że otrzymam ją kiedykolwiek. Jeśli tak się stanie to oczywiście opiszę wszystko na blogu. Reasumujc, mimo iż jestem stałym czytelnikiem “FiM” potrafię zachować pewien dystans, i polecam go każdemu czytelnikowi.

Podsumowanie Debaty

im dłużej słucham Bronka tym bardziej nie mam na kogo głosować

Tak właśnie nazwana została nowa grupa na facebook’u. Grupę tę założyli prawdopodobnie twórcy “Podziękuj premierowi” która powstała jako sprzeciw cenzurze internetu – udało się, cenzury nie ma.

Jego Rubaszność Bronisławie! Dowcipy o brzydkich kobietach (“kaszalotach”) są super, lepsze są tylko dowcipy o żydach i murzynach.
Drogie Panie, Drodzy Panowie, zaproście znajomych bo kurde źle się dzieje i ktoś tam powinien jaśnierubasznego ogarnąć

co minutę dołącza jedna osoba :) moooooar! łinid moooar!!

gdzie żyją kaszaloty? “No, zawieźli mnie tam i pokazali. Wtedy zrozumiałem. Dunki nie są najpiękniejszymi kobietami, a to były… kaszaloty”. w Danii. Na statkach.

I co wy na to, mili moi? Wczorajszą debatę przegrał Komorowski a jego krokodyle zadowolenie to efekt spontanicznego zaskoczenia. Fakt – J.Kaczyński jako prezydent byłby większą tragedia… ale czy aby na pewno? Ludzie na Bronka będą głosować nie dlatego że jest idealnym kandydatem ale dlatego że jest z PO! A Platforma wybrała go chyba za tą piątkę dzieciaków którą szczyci się w każdym spocie, ta… i ta jego historia i przemowa o 21 lat wolności. Wrogowie PRL’u mają wzięcie… wykorzystywanie go jak i mówienie o 21 latach zniewolenia to lekka pomyłka. PRL był i nie należy się go wstydzić… Paradoksem jest poszanowaniu historii Polski z jednoczesnym wypieraniem wydarzeń 52-89.

A teraz ten współczesny patriotyzm, nowy patriotyzm padający z ust kandydatów. Pytam się – co to jest? Nie ma czegoś takiego jak nowy patriotyzm – jest patriotyzm szowinistyczny, egoistyczny, konserwatywny, zaściankowy ale nie nowy! Jeżeli dla kandydatów mianem nowego patriotyzmu odznacza się szacunek do ojczyzny wraz z poszanowanie godności innych narodów jak ich obywateli – oświadczam wszem i wobec – patriotyzm zawsze taki był. Wypucowane uroczystości i dekorowanie wszystkiego flagami “patriotyzmem” nigdy nie były!

A kto wygrał debatę – Napieralski, a jakże! To on był najbardziej aktywny i to on wdał się w dyskusję z Komorowskim. Brawa i fanfary należą się temu byłemu ministrantowi (sic!).

Pawlak reklamuje najnowszy produkt Apple

Waldemar Pawlak kontynuuje swoją kampanię promocję nowych technologii przy okazji kampanii wyborczej. – Każdy uczeń i student powinien mieć tablet zamiast teczki, oczywiście najlepiej z otwartym oprogramowaniem – stwierdził w rozmowie z “Rzeczpospolitą”. Nawet kosztem podręczników.

Czy Pawlak wie co to jest otwarte Open Source Movement? Prawdopodobnie nie a cały pomysł zamiany podręczników na iPad’y podsunął mu ktoś inny… ktoś kto ma łeb na karku ponieważ jest to wg. mnie pomysł bardzo trafiony ale… żyjemy w Katolandii :-)

IPad kosztuje od 2100 do 2800 i jest bardzo… hym… nie funkcjonalny. Po co uczniowi lansowy sprzęt skoro używać ma go zamiast podręczników. Rozwiązanie… netbooki z bezpłatnym Linuxem (koszt 850 zł za netbook + 10 zł za Linux Ubuntu na płycie DVD) i całą szkoła śmiga…

Oczywiście do pomysłu Pawlaka podchodzę z dystansem. Wydaj mi się, że zanim coś takiego zostanie postanowione, zdadzą sobie sprawę że iPod to sprzęt dla dzieci bogatych rodziców.
Wydaje mi się również że pomysł jest bardzo trafiony ale nierealny w czasie najbliższych 10 lat (wyjątkiem mogą być szkoły prywatne).

Kto, kurwa, nauczy zatwardziałe nauczycielki 50+ korzystać z netbooków… się nie da! Nie i chu! A taka wiedza u nauczyciela takiej e-szkoły jest konieczna. Marzenia kandydata :-)

WAŻNE!

Ludziom się wydaje że, to doprowadzi do pogłębienia analfabetyzmu… hym… przecież nikt nie zastępuje zeszytów ale podręczniki :-) Prędzej czy później, internet będzie podstawowym narzędziem takim jak telefon – ułatwić dzieciakom rozwój na tym polu czy cofnąć o pół wieku i zmuszać do liczenia na liczydle?


Zestawienie – poglądy kandydatów w wyborach prezydenckich 2010!

Na wielkie brawa zasługuje autor poniższego artykułu, bydgostianin@gmail.com

http://gospodarnosc.blogspot.com/2010/05/zestawienie-poglady-kandydatow-w.html

Skorzystałem z jego grafik i dodałem własne zestawienie. wygląda to tak:

Kliknij na link aby zobaczyć w pełnym rozmiarze:

http://img163.imageshack.us/img163/7686/wolnoscosobistapogladyk.jpg

Yeah… Napieralski jednak nie ucieka od tematu kościoła!

Cytaty pochodzą z artykułu opublikowanego na stronie TVN24.pl
http://www.tvn24.pl/-1,1656205,0,1,kosciol-to-moja-prywatna-sprawa,wiadomosc.html

Walczę o to, żeby sprawy dotyczące religii były głęboko w sercu, a nie w składanych deklaracjach.

Napieralski [...] opowiada się za rozdziałem państwa od Kościoła. – Nie może być dominacji jednej religii – argumentował. Jego zdaniem, należałoby przenieść lekcje religii ze szkół do sal katechetycznych i zlikwidować – jeśli pozwalałby na to sejmowa większość – konkordat. On jako prezydent – przynajmniej, jak przyznał – dążyłby do tego.

Brawo!!! Jak Napieralskiego wybierano na przewodniczącego Sojuszu (maj 2008) mówił dokładnie to samo a po wyborach nie zrobił nic w kierunku rozłamu państwa od kościoła… Czy dać mu kolejną szansę? Nie wiem… wiem jednak, że teraz wypowiada się w mediach ogólnodostępnych, na szeroką skale… a to wymaga odwagi (lub w jego wypadku, ostateczności – zagranie adekwatne do przysłowiowej “brzytwy tonącego” – mam nadzieję że skuteczne).

Napieralski – trzeci w sondażach prezydenckich, choć daleko w tyle za Komorowskim i Kaczyńskim – wierzy, że wybory nie skończą się dla niego 20 czerwca. – Nie myślę o procentach (ma od trzech do pięciu procent poparcia – red.), chcę wejść do drugiej tury – powiedział kandydat SLD. I podkreślił: – Jestem bardzo mocny na tym podium – na trzecim miejscu. Cieszę się, że jestem na trzecim miejscu.

Tak więc… coraz bardziej wydaje mi się że taktyka wyrzucenia Napieralskiego poprzez nieudaną kampanię i niski procent jest zgoła skazana na niepowodzenie (przypominam że, “FiM” przewidują taki przebieg wydarzeń). Dlaczego? Dlatego że nawet jeśli, wszystkie ugrupowania lewicowe odwrócą się od Grzegorza, ten nadal będzie się czuł dumny z 3 pozycji i pozostanie przewodniczącym SLD.

Początkowy pomysł byłego prezydenta*, by Sojusz – po śmierci Jerzego Szmajdzińskiego – nie wystawiał własnego kandydata, tylko poparł Andrzeja Olechowskiego, podsumował krótko: – Ten pomysł nie miał szans. SLD jest partią polityczną, która jest w Sejmie, dwa razy sprawowała władzę, i chce czynnie uczestniczyć w wyborach.

*…prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego…

A szkoda… wielka skoda. Jestem przekonany że poparcie Olechowskiego przez SLD, byłoby realnym zagrożeniem dla J. Kaczyńskiego i B. Komorowskiego.

Mój głos według przekonań z dnia 14 maja:
Olechowski YES, Napieralski MAYBE, Kaczyński NO WAY, Komorowski NO WAY

Plakaty wyborcze

Wczoraj śmiałem się z szowinistycznego hasła nawołującego do “chorej” odmiany patriotyzmu – “Polska jest najważniejsza” i urocza twarzyczka J. Kaczyńskiego. Kominek słusznie zauważył, że nie podpisanie plakatu nazwiskiem kandydata jest “zabiegiem reklamowym” podkreślającym, że Kaczyńskiego zna każdy.

Komorowski poszedł w tym samym kierunku (chyba że mój news to internetowym FAKE). Napis “Polecam Donald Tusk” mnie (mówiąc niekulturalnie) rozjebał! Wyszło to… w złym stylu, panie Komorowski. Plakat jest ohydny a minimalizm treści wcale nie wbija w fotel.

Ten pan, jego strona, jego PR i taktyka wyborcza to wstyd. Zagłosuję na niego (jak już pisałem) tylko gdy zaistnieje realna możliwość wygrania J. Kaczyńskiego w II turze wyborów (mniejsze zło).

A Grzesiu… mimo, że zdeklarowałem, że będę głosował na A. Olechowskiego… zasługuje na moje brawa. Plakat w starym stylu, ładny Photoshop i banalne hasło. Co jak co… ale ten koleś jest chyba najbardziej naturalny (lub stara się taki być) i najbardziej zdeterminowany (wypowiada się częściej niż dwoje fawotytów mass ciemnogrodu).

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.