Atak serca…
Ostatecznie zagłosowałem na Bronisława Komorowskiego. Zanim puścicie w moim kierunku parę pozwólcie, że wytłumaczę. Trwa cisza wyborcza… czytam FiM, Kotliński opisał władze Kaczyńskiego, która w priorytecie ma niwelowanie wrogów politycznych. Przyznaje mu rację… po chwili wyobrażam sobie dwie sytuacje. Pierwsza to ta w której głosuje na Bronisława Komorowskiego… ten wygrywa a ja do końca będę miał poczucie winy że, zagłosowałem na katolickiego oszołoma. Druga sytuacja to ta, w której nie głosuję na nikogo… Bronek wygrywa a ja z czystym szumieniem dalej cieszę się egzystencją. Ha… i tu diabeł pogrzebany. Wyobraziłem sobie, że nie idę na wybory i wygrywa Jarosław Kaczyński… tego bym sobie nie wybaczył… nie zniósł bym myśli że homofob i rusofob będzie wprowadzał swoje “widzimisię” dla własnych chorych żądz. Zimny prysznic potu i byłem już pewien, że na te wybory pójść muszę. Ze względu ciszy wyborczej całe to olśnienie opisuję dopiero dzisiaj.
I nie pomyliłem się… gdy po dwunastej w nocy dotarła do mnie informacja, że homorusofob prowadzi, serce podskoczyło mi do gardła. Już wyobrażałem sobie odgrzebywanej katastrofy smoleńskiej, którą rusofob “przyjaciel Rosjan”, za wszelką cenę chce wyjaśnić, by tym samym – odegrać się na PO.
Noc nieprzespana i wreszcie wymarzona ulga… TVN24 z pośród 95% komisji wyborczych podaje zwycięstwo Bronisława Komorowskiego… mam cholerną nadzieję, że Kaczor jak najszybciej zniknie ze sceny politycznej, tym bardziej, że przegrał z takim beznadziejnym kandydatem.
A teraz zabawniejsza część tego postu… Hiszpański “El Pais” wynik sondażowy skomentował tytularnie “W Polsce liberałowie doszli do władzy”. Po północy zaś, gdy prowadził JK tytuł brzmiał “Polska na skraju ataku serca” – i ja również na taki skraju się znalazłem. Dlaczego tak się stało? To proste: Państwowa Komisja Wyborcza w pierwszej kolejności podawała wyniki małych okręgów wyborczych… czyli wiosek i gmin, a tam faworyzował JK.
A teraz… rzecz najważniejsza… obiecanki cacanki Bronisława na którego od dzisiaj będziemy jechać :-)
- powołanie Rady Zdrowia Publicznego
- przygotowanie narodowej strategii wyjścia z Afganistanu najpóźniej do 2012 roku.
- 50-procentowa zniżka studencka
- nie będzie prywatyzacji lasów
- 1000 km budowy dróg w Polsce
- nie zostanie podwyższony wiek emerytalny
- utrzymanie systemu KRUS
- metoda in vitro zawsze legalna
- przynajmniej 35 procentowy parytet
- dopłaty dla rolników
- Forum Środowisk Wiejskich
- bezpośrednie wybory radnych
Trzymamy za ciebie kciuki… katoliku! Tym postem kończę dział Wybory 2010…



