Słabość i Siła
“Okrutnicy to są, co drapieżne zwierzę w sobie kryją i żadnego już nie mają wyboru prócz chuci i samoudręczenia. Lecz nawet ich chuci są tylko rozszarpywaniem się za żywa.
Oni jeszcze ludźmi nawet się nie stali, okrutnicy ci; niechże nawołują do odwrotu od życia i niech się sami precz wynoszą!”
Jeżeli ktoś wam powie że, życie trudnym jest i ciężarem – odpowiedzcie “to się kurwa zabij”. Ja tak mówię i będę tak mówił prawdopodobnie do osranej śmierci, chyba że mój rozmówca na prawdę się zabije. Strzeżcie się ludzie obsesyjnie znudzonych życiem ponieważ ich obsesja empatycznie może i was dosięgnąć. Nie znoszę wysłuchiwać użaleń i wywodów od przyjaciół mimo, że przyjaciółmi są. Epikureizm oraz epikurejskie unikanie problemów jest tym co odpowiada mi najbardziej. Czasami mam ochotę mieć wszystko w 4 literach i cieszyć się tylko własnym szczęściem. Egoistyczne? Przynajmniej egoistyczne, to jest skrajnie chore ale tylko dzięki temu nie jestem słabym ochłapem szukającym duchowego wsparcia. W satanizmie zwą to wampiryzmem – słabością którą poprzez użalanie się przenoszą na innych lub też – odbierają innym ich siłę. Jeżeli to Ciebie przeraża – nie przejmuj się, jesteś zdrowym, normalnym człowiekiem i tak jak humanitarny człowiek jesteś czuły na ludzkie nieszczęście ale to udowadnia twoją słabość. Nie ma miejsca na satanizm jeżeli nie zrozumie się filozofii Nietzschego. Wszystko sprowadza się do tego by stać się bezdusznym ale jednocześnie silnym i ta właśnie duchowa siła otwiera przed nami nowe horyzonty. Hipotetycznie – gdyby piekło istniało to demony już by rozpalały płomień specjalnie dla mnie.